Przybyłem, zobaczyłem, oniemiałem. Ale wszystko od początku.
Gdy LiveNation ogłosili ceny na koncert U2 w Chorzowie trochę mną telepnęło, bo drogo. Na szczęście udało się te dwie stówy wygospodarować i bilet jakimś cudem zamówić. Bez komplikacji, na płytę.
Teraz czas na podsumowania, czyli moją krótką i nieskładną recenzję tego, co zobaczyłem, usłyszałem i poczułem :) Po tak długim czasie od samego wydarzenia myślę, że uda mi się naskrobać co-nieco na chłodno, bez większych emocji (o ile takie coś jest w ogóle możliwe...).
Gdy LiveNation ogłosili ceny na koncert U2 w Chorzowie trochę mną telepnęło, bo drogo. Na szczęście udało się te dwie stówy wygospodarować i bilet jakimś cudem zamówić. Bez komplikacji, na płytę.
Teraz czas na podsumowania, czyli moją krótką i nieskładną recenzję tego, co zobaczyłem, usłyszałem i poczułem :) Po tak długim czasie od samego wydarzenia myślę, że uda mi się naskrobać co-nieco na chłodno, bez większych emocji (o ile takie coś jest w ogóle możliwe...).